Blackjack, czyli gra w oczko

Znawcy kłócą się, kiedy blackjack powstał. Czy w starożytności, czy jednak w średniowieczu. bez wątpienia największą karierę rozpoczął, gdy europejscy emigranci przywieźli ją ze sobą do Ameryki. Początkowo nie została doceniona, ale dzięki promocjom rozsławiła się nie tylko w kraju, ale też na świecie. Do tego zmieniły się zasady – wystarczyło mieć czarnego Asa i Waleta, aby wygrać. Stąd też wzięła się nazwa gry Black, czyli czarny oraz Jack, czyli Walet. A te sa proste – trzeba uzyskać 21 punktów, czyli oczko.

Dzięki zastosowaniu matematycznych obliczeń blackjack daje możliwość 1% przewagi nad kasynem. Pojawiły się nawet całe opracowania, jak grać, aby wygrać z kasynem. Dzięki temu liczba graczy szybko i bardzo wzrosła. Kasyna chciały więc zmienić zasady gry, ale spotkało się to ze sprzeciwem graczy. Zasady pozostały takie same, jednak niewielu graczy potrafi je prawidłowo wykorzystać. Na pewno potrafi to zrobić Don Johnson, który zapisał się na łamach historii wysokością wygranych. W 2010 roku w Atlantic City w ciągu kilku godzin wygrał 4 miliony dolarów, a w 2011 r. 6 milionów dolarów. Po tym został wyproszony z kasyna.

W Blackjacku zawsze ktoś wygrywa. Albo gracz, albo krupier. Zwycięzcą jest ten, kto ma najbardziej zbliżoną sumę do 21 punktów, ale jej nie przekracza. Karty mają wartość przypisaną numerowi, Walet, Dama i Król zaś po 10 punktów, a As – 11 bądź 1. Podczas gry można użyć jednej talii lub więcej, maksymalnie jednak 8. Jedna talia to 52 karty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *